Ranny dzik leżał kilka dni na poboczu w Szczecinie. Wszyscy byli przekonani, że jest martwy!

Polub i udostępnij na:

Młody dziczek został potrącony na jednej z dróg w Szczecinie i przez kilka dni leżał w rowie. Zwierzę zostało uratowane przez przypadek. Poznaj tę wzruszającą opowieść z morałem…

 

Konający dzik, który spędził w cierpieniach kilka dni na poboczu przy ulicy Żuka, miał ogromne szczęście. Choć licznie przejeżdżający obok niego kierowcy uznawali dzika za martwego, znalazła się w końcu osoba, która postanowiła zareagować. Na miejsce wezwano służby zajmujące się zwierzętami, które miały usunąć padłe zwierzę. Informacja ta dotarła również do przedstawicieli Fundacji na rzecz zwierząt „Dzika Ostoja”:

Przypadkowo zadzwoniono do nas z tą informacją. Niestety martwych zwierząt nie zabieramy, ale pojechaliśmy na miejsce bo byliśmy w pobliżu. Okazało się, że maluch ODDYCHA! Natychmiast zabraliśmy go do weterynarza. Dzisiaj dziczek czuje się znakomicie. Lada dzień powróci do natury.

Po tym wydarzeniu Fundacja wystosowała apel na Facebooku, w którym zachęca ludzi, by nie bagatelizowali leżących na poboczu zwierząt. Mimo, że wydaje się, że zwierzę jest martwe, może ono nadal żyć i potrzebować pomocy.

Taka mała prośba, ponieważ to nie jest pierwszy przypadek kiedy jedziemy do „martwego zwierzęcia”. Starajcie się Kochani sprawdzić, czy oby zwierzę naprawdę nie żyje. Oczywiście zachowując ostrożność w kontakcie z dzikim zwierzęciem. Można podejść na bezpieczną odległość i zobaczyć czy reaguje na hałas. Można delikatnie dotknąć go dłuższym patykiem. Będziemy mieli pewność, że zwierzę nie kona w samotności.

Co więcej, zdarzają się, że Fundacja interweniuje w jeszcze bardziej nieprawdopodobnych sytuacjach:

W tym roku mieliśmy już kilka przypadków martwych zajęcy i saren z których w ostatniej chwili wyjmowaliśmy młode. Mogliśmy im pomóc, ponieważ zareagowaliście w odpowiednim momencie Dziękujemy

Podzielcie się informacją ze znajomymi, by i oni nie zostawiali na poboczu rannych zwierząt.

źródło informacji i zdjęć : facebook.com
Polub i udostępnij na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *